Proste kroki do rozpoczęcia praktyki mindfulness.
Wiele osób mówi: „To brzmi ciekawie, ale od czego właściwie zacząć?” I to bardzo dobre pytanie. Bo choć uważność jest czymś naturalnym – zdolnością, którą mamy w sobie – to w codziennym pędzie często o niej zapominamy. Dobra wiadomość jest taka, że naprawdę nie trzeba wiele, by ją sobie przypomnieć. Nie potrzebujesz specjalnych warunków, maty, świec ani godzin wolnego czasu. Wystarczy intencja, chwila zatrzymania i odrobina ciekawości.
Oto kilka prostych kroków, które pomogą Ci rozpocząć:
1. Zacznij od chwili
Dosłownie. Od jednej chwili. Może to być minuta w ciszy po przebudzeniu. Albo kilka świadomych oddechów przed wejściem do pracy. Nie chodzi o to, by od razu „praktykować codziennie przez 20 minut”. Chodzi o to, by zacząć zauważać – siebie, swój oddech, to, co dzieje się w ciele i umyśle. To może być moment, w którym zamiast sięgać po telefon, po prostu siedzisz. Oddychasz. Jesteś.
2. Nie czekaj na idealne warunki
Nie musisz mieć ciszy, spokoju ani specjalnego miejsca. Życie rzadko daje nam idealne warunki – ale to nie znaczy, że nie możemy praktykować. Możesz być uważna/y, zmywając naczynia. Możesz być obecna/y, idąc na spacer. Możesz zauważyć, że jesteś zmęczona/y, zirytowana, rozkojarzona – i to też jest praktyka. Uważność nie polega na tym, by wszystko było idealnie. Polega na tym, by być z tym, co jest – tak, jak jest.
3. Oddychaj – świadomie
Oddech to jeden z najprostszych i najskuteczniejszych kotwiczących elementów praktyki. Nie musisz go zmieniać. Wystarczy, że go zauważysz. Jak powietrze wpływa do nosa. Jak unosi się klatka piersiowa. Jak brzuch się porusza. Możesz spróbować: zamknij oczy, połóż dłonie na brzuchu i przez minutę po prostu obserwuj, jak oddychasz. Nic więcej. To już jest praktyka.
4. Zauważ, kiedy porywa Cię nurt myśli
To się zdarzy. Myśli będą przychodzić – taka jest natura naszego umysłu. Będziesz planować obiad, przypominać sobie o mailu, analizować wczorajszą rozmowę. To nie znaczy, że robisz coś źle. To znaczy, że jesteś człowiekiem. Kluczem nie jest to, by nie mieć myśli – ale by zauważać, kiedy się pojawiają, i z łagodnością wracać do chwili obecnej. Do oddechu. Do ciała. Do tego, co tu i teraz.
5. Daj sobie zgodę na bycie początkującym
Nie musisz od razu „umieć” medytować. Nie musisz czuć się spokojna/y. Nie musisz niczego osiągać. W praktyce mindfulness nie chodzi o sukces, tylko o relację – z samą sobą, z tym, co się dzieje, z chwilą obecną. Zacznij od tego, co możliwe. I pamiętaj – każda chwila, w której jesteś naprawdę obecna, jest cenna. Nawet jeśli trwa tylko kilka sekund.
Na dobry początek…
Jeśli chcesz spróbować krótkiej, prowadzonej praktyki – zapraszam Cię serdecznie na mój kanał YouTube. Znajdziesz tam nagranie, które poprowadzi Cię krok po kroku przez prostą praktykę uważności. Bez presji, bez oczekiwań – z łagodnością i przestrzenią na bycie sobą.
To może być Twój pierwszy krok. A może powrót do siebie. Zacznij tam, gdzie jesteś. Z tym, co masz. I zobacz, co się wydarzy.